między zdaniami
środa, 18 maja 2016
WSZYSTKIE JASNE MIEJSCA - Jennifer Niven
"... odczuwanie przykrości to strata czasu. Trzeba tak przeżywać życie, żeby nie musieć za nic przepraszać. Najłatwiej jest od początku postępować właściwie, wtedy nie ma czego się wstydzić i za co przepraszać."
"- Nie jesteś sam - mówi. Już chcę mu powiedzieć: "Tak się składa, że jestem, i na tym między innymi polega problem. Wszyscy jesteśmy sami, uwięzieni w naszych ciałach i umysłach, a wszelkie towarzystwo, jakie mamy w tym życiu, to powierzchowna i przelotna sprawa".
Po książkę Jennifer Niven sięgnęłam z myślą o chwili przerwy od fantastyki. Zmęczona ciągłym czytaniem o postaciach z 'supermocami' wybrałam powieść w pięknej okładce. Jako że od dłuższego czasu nie czytam opisu znajdującego się na tylnej okładce (często spoilery!) nie wiedziałam dokładnie o czym autorka pisze. Biorąc książkę do ręki myślałam "będzie przyjemna i lekka, taka zwykła młodzieżówka". Zaczęłam lekturę.
Na początku rzeczywiście - bardzo przyjemnie się czytało.
On - Finch- chłopak ciągle myślący o samobójstwie, przez wszystkich uważany za wariata; ma rozwiedzionych rodziców; nikt nie poświęca mu wiele uwagi; chodzi do psychiatry, z którym jednak nie chce rozmawiać o swoich uczuciach i problemach.
Ona - Violet - dziewczyna należąca do popularnych w szkole, piękna; jeszcze niedawno chodziła z chłopakiem, którego każda dziewczyna pragnie, jednak nie jest taką szczęściarą jaką się może wydawać - jej siostra zginęła w wypadku samochodowym, co gorsza - w owym aucie jechała także Violet i tylko jej udało się przeżyć katastrofę.
Pewnego dnia Violet i Theodore spotykają się na wieży, która znajduje się przy szkole. Oboje udali się tam z tym samym celem - popełnić samobójstwo, skończyć życie, w którym doświadczają mnóstwa cierpień.
Czy skaczą? Nie. Wręcz przeciwnie - jedno pomaga drugiemu, ale kto komu? Czemu nie skoczyli? Znaleźli cel
w życiu? Jak teraz będzie wyglądało ich życie? Przecież cała szkoła "wie" co chcieli zrobić. I, o ile zachowanie Fincha dla nikogo nie będzie zaskakujące, to obecność Violet sześć pięter nad ziemią może być niepokojąca dla większości.
Podsumowanie:
Książka jak najbardziej godna jest polecenia! Z pozoru może wydawać się zwykłą i przeciętną, lecz po przeczytaniu wiesz, że to była dobra decyzja. Autorce bardzo dobrze udało się przekazać czytelnikowi to, co chciała. Gdy skończysz lekturę zauważysz, że książka daje do myślenia.
Chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na ostatnie słowa autorki, dodatek od siebie. Jeśli nigdy nie czytacie podziękowań to zróbcie dla tej powieści wyjątek. Przeczytajcie, obiecuję, że nie pożałujecie! Zrozumiecie.
Co czterdzieści sekund ktoś na świecie umiera na skutek samobójstwa. Co czterdzieści sekund ktoś zostaje i musi uporać się z poczuciem straty i żałoby.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

